Zabawki kosmitów

Piknik-na-skraju-drogiTo ciekawe, jak czasami popularność danego tematu przerasta materiał źródłowy. Tak właśnie jest w przypadku książki Piknik na skraju drogi Strugackich. Po tytule mało kto będzie kojarzył o co chodzi, gdy się za to powie „Stalker” – od razu łatwiej, prawda?

Wiedzieliśmy, że nie jesteśmy sami w kosmosie. W końcu doczekaliśmy się dowodów na potwierdzenie tej tezy. W sześciu miejscach na Ziemi powstały Strefy – miejsca lądowania kosmitów. W zasadzie wszystko by było w porządku gdyby nie to, że kosmici się zmyli, zostawili za to po sobie masę rzeczy. Strefy zostały więc odizolowane i powstał międzynarodowy Instytut, zajmujący się ich badaniem.

Oczywiście badania rządowe to jedno, a ludzka natura drugie. Część ludzi potajemnie zakradała się do Stref i wynosiła co ciekawsze znaleziska. Czarny rynek kwitł, a osoby takie otrzymały przydomek Stalkerów.

Piknik na skraju drogi to w zasadzie zbiór opowiadań powiązany postacią głównego bohatera – stalkera Reda Shoeharta, a całość akcji umieszczono w kanadyjskim Harmont. Dowiadujemy się czym są same Strefy, jakie znaleziska może w nich wypatrzyć wprawne oko ale i jakie niebezpieczeństwa czyhają na zwiedzających.

Bracia Strugaccy popuścili wodze fantazji i dostajemy multum informacji – od wszelkiego rodzaju znalezisk, których przeznaczenia nikt tak na prawdę nie zna, po wszelkiego rodzaju tajemnicze siły i anomalie powstałe w Strefach. W tle tego wszystkiego przewijają się tematy filozoficzne – czym są Strefy, kto nas odwiedził, czego chciał i czemu odleciał?

Piknik… wciąga. Jest na tyle krótki, że czyta się go jednym tchem, z drugiej strony na tyle ciekawy, że żałuje się dotarcia do zakończenia. Strugaccy wykreowali niezwykle ciekawy świat, który jak widać żyje dalej własnym życiem. Może dzisiaj z perspektywy czasu książka w niektórych momentach nieco się zestarzała, to i tak warto się z nią zapoznać.