Tablet Lenovo – part 3

2013-01-30 17.36.22Z całego „cyklu” o IdeaTab A2107 wyszła w zasadzie dość zgrabna trylogia. Co tym razem? Ogólne wrażenia z tygodnia użytkowania. Nieco porównań do innych tabletów oraz postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy w ogóle warto. No to lecimy.

Było o tym, że tablet jest mobilny – 2 sloty na karty SIM. Było o tym, że można z niego blogować. Nie było jednak nic ogólnie o nim. Waga 400g sprawia, że jest tylko nieco cięższy od Nexusa 7 (bez 3G). Powoduje to, że tablet jest lekki i bez problemu można go trzymać jedną ręką.

O ile do czytania książek mam Kindla, o tyle do PDFów świetnie się nadaje. Dużo lepiej niż 10-calowy Transformer Prime, którego także używam.2013-01-30 17.36.54

Sam A2107 jakością wykonania także niczym nie ustępuje produktowi Googla. Bardzo przyjemny w dotyku „tył” urządzenia, nie jest tak „gumowaty” jak w Nexusie, ale nie jest to zwyczajny plastik czy aluminium. Bardzo dobrze i wygodnie się go trzyma i ani razu nie miałem wrażenia, że tablet wyślizguje mi się z ręki.

Logo Lenovo sugeruje, że należy go obsługiwać w pionie, stąd wszelkie odniesienia będę robił w tej perspektywie. I tak – lewy bok i dół pozbawione są jakichkolwiek przycisków. Prawy bok to jedynie regulacja głośności. Na górze za to mamy (od lewej) mikrofon, wejście słuchawkowe, gniazdo ładowania (microUSB) oraz włącznik. I tyle.

Z tyłu znajdziemy kamerę – bez diody LED oraz dwa głośniki, no a front to wiadomo – ekran. Nie wiem z czego wykonano jego ochronę, jednak przesuwając palcem po „szkle” wyczuwa się minimalnie większy opór niż na Nexusie czy Transformerze – szczególnie gdy mocniej dociśniemy

2013-01-30 17.39.59Wracając jeszcze do obudowy i ogólnego wrażenia „zewnętrznego” to wydaje mi się, że tablet jest bardziej „obły” niż Nexus. Przy czym sam w sobie stylistycznie jest bardzo przyjemny. Na pewno poziom spasowania części i ich jakość jest większa niż w tańszych niemarkowych urządzeniach.

A co w środku? Dwurdzeniowy procesor 1GHz i 1GB ramu. Do tego Android już z linii 4.x i rozdzielczość ekranu 1024×600. No i GPS. To wszystko bardzo fajnie wygląda i w 99% tak też działa. Nie ma większych problemów z jego obsługą, czasem łapie lekkiego „laga” przy zmianie rotacji. Ale ogólnie, przy codziennym użytkowaniu, jestem zadowolony z szybkości i responsywności.

2013-01-30 17.44.53Co do baterii – wiadomo, że nie prześcignie Transformera ze stacją dokującą. Jednak przy normalnym użytkowaniu, spokojnie starcza na dwa dni. I nawet jeśli ktoś dużo używa tabletu, to spokojnie do wieczora starczy.

Niestety, nie ma róży bez ognia, czy jakoś tak. Pierwszy minus to sam ekran – ma on bardzo słabe kąty. Oznacza to, że jeśli sami używamy tabletu, to raczej nie odczujemy tego. Jeśli jednak będziemy chcieli komuś coś pokazać, trzeba skierować ekran w stronę tej osoby.

2013-01-30 17.47.57Drugi minus to YouTube. Nie mam pojęcia czemu tablet nie daje sobie rady z filmami w HD. Albo inaczej – czasem filmik w HD działa ok, ale najczęściej nie da się go oglądać przez zacięcia i rozjazd dźwięku i obrazu. Bardzo, bardzo szkoda. Cały czas mam nadzieję, że jest to wina softu a nie sprzętu i kolejne aktualizacje systemu poprawią to.

Tym bardziej to dziwi, że z ciekawości zainstalowałem nowe Most Wanted. O dziwo gierka odpaliła i jest grywalna. Nie jest to może poziom płynności znany z Nexusa czy mocniejszych sprzętów, ale nie mamy też pokazu slajdów na ekranie. YouTube, why?

2013-01-30 17.49.28A jak cenowo? IdeaTab A2107 z modemem 3G można kupić już od około 700 złotych. Dla porównania, Nexus 7 3G to wydatek od 1300 złotych. Z drugiej strony mamy tablety mniej markowe, które z modemami 3G kosztują w okolicach 400 złotych. Jeśli więc ktoś chce coś markowego i mobilnego (bo Nexus 7 bez 3G to koszt około 900 złotych), to zdecydowanie Lenovo. No chyba, że jest maniakiem filmów w HD na 7 calach.

Czy można było lepiej? Można. Gdyby tablet kosztował 500-600 złotych – moim zdaniem – byłby hitem. Głównie ze względu na możliwości mobilne – dwa sloty i obsługa Aero2 to niezaprzeczalne atuty. Przy kwocie 700 złotych należy już odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym nam zależy. Czy na Tegrze i dołożeniu do Nexusa bez 3G, czy na mobilności. Czy może nie zależy nam na marce i wolimy coś noName za 400-500 złotych.

Odkąd mam A2107 praktycznie „porzuciłem” Transformera ze stacją. Swoje dołożył także ultrabook, ale to temat na osobny wpis. Jedyny dyskomfort jaki odczuwam, to to nieszczęsne HD na YT – niestety filmy oglądam w normalnej jakości. Za to mam świetną przeglądarkę do fejsa, słuchania muzyki czy przeglądania netu. Dużo bardziej poręczną niż 10 cali.

Tagi: ,