Pozytywnie

ppzNie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu był tutaj niewielki konkursik zorganizowany wraz z Woblinkiem. Do wygrania był ebook Poradnik pozytywnego myślenia. Niestety nie było chętnych. I żałujcie.

Nie oglądałem filmu. Jasne, słyszałem że warto, ale jakoś nie było okazji. Postanowiłem jednak nadrobić braki przynajmniej częściowo. Sama książeczka jest niezbyt długa, ale już dawno nie miałem tak, że lektura zajęła mi sześć godzin. A wszystko to zasługa autora. Tylko czemu musieliśmy tyle czekać? To książka z 2008 roku.

Poradnik jest poniekąd pamiętnikiem. Główny bohater Pat zmaga się z problemami psychiatrycznymi. Celem jego życia stało się odzyskanie dawnej żony, Nikki. Doszedł do wniosku, że źle ją traktował i teraz postanowił zmienić swoje życie. A poznajemy go w momencie, w którym opuszcza „złe miejsce”, czyli szpital psychiatryczny.

Świat widziany oczami Pata jest bardzo specyficzny. Zresztą autor bardzo dobrze oddał to przez język jakim operuje. Zdania najczęściej są krótkie, a sam język prosty. Pat często komentuje i ocenia rzeczywistość w prostolinijny sposób. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się praktycznie jednym tchem.

To nie jest tak, że cały czas jest sielanka. Są momenty smutne, są też tajemnice. Jest też postać Tiffany, która zaburza harmonogram dnia Pata.

Niektórzy powiedzą, że książka jest bardzo „amerykańska”. I przewidywalna. Możliwe. Autor jednak zebrał wiele oklepanych i ogranych motywów i połączył w bardzo strawną całość. To bardzo pozytywna książka. Daje do myślenia, jak wiele dobrych rzeczy nas otacza, których nie dostrzegamy.