Zamach

zamachOpisywałem już pierwszą książkę z zakupionego trzypaku. Czas więc na kolejną pozycję. Tadeusz A. Kisielewski – „Zamach”. Jak mówi nam podtytuł, w książce pójdziemy ‚tropem zabójców generała Sikorskiego’. Pozycja ta, inaczej niż opisywana poprzedniczka, nie jest reklamowana jako hit. Jeśli mam być szczery, niezbyt interesowałem się postacią Sikorskiego, dlatego z tym większa ochotą usiadłem do lektury.
Najpierw może o aspektach technicznych pozycji. 320 stron w twardej oprawie. Identycznie jak w „Marszu Czarnych Diabłów”, można by powiedzieć. Na szczęście, treść na dobrą sprawę zajmuje 310 stron, dlatego nie czuje się takiego niedosytu, jak przy poprzedniej pozycji. Wielka szkoda, że książka zawiera tylko 4 strony zdjęć.

4 lipca 1943 miał miejsce ‚wypadek’ lotniczy w cieśninie Gibraltarskiej w wyniku którego zginął Władysław Sikorski oraz towarzyszące mu osoby. Kisielewski, opierając się na niedawno ujawnionych informacjach, śledzi ostatnie dni z życia Generała. Dzięki sprawnej narracji czasem ma się wrażenie, że czyta się dobry kryminał, a nie książkę historyczną. Autor przedstawia pewne fakty dokonane, do których dorabia własne hipotezy, starając się je poprzeć sensownymi dowodami. Dzięki temu czytelnik sam może ocenić, na ile tezy autora są słuszne. Jeśli o mnie chodzi, przychylam sie do zdania, że śmierć Sikorskiego była niemożliwa bez udziału osób trzecich. Szczególnie wiarygodnym wydaje się Aneks 1, w którym profesor Politechniki Warszawskiej Jerzy Maryniak przeprowadza symulacje katastrofy z uwzględnieniem praw fizyki.

Widząc nazwisko polskiego autora, obawiałem się nieco tej pozycji. Wiem, jak nasi historycy potrafią gloryfikować walki oraz wszystko, co związane jest z Polakami podczas II wojny światowej. Zostałem jednak pozytywnie rozczarowany. Książka wciąga, sam temat jest podany przystępnie i opisany wyczerpująco. Wiem, że powstała kontynuacja książki pod tytułem „Zabójcy”, z którą mam zamiar także się zapoznać. Minus przy ocenie związany jest z małą ilością zdjęć.

Ocena: 5-/6

Tagi: