Skazany na bluesa

Skazany-na-bluesa_DzemPod tym tytułem kryją się dwie rzeczy – film Kidawy-Błońskiego i ścieżka dźwiękowa z niego. Ja zajmę się tym drugim, czyli muzyką. Dostajemy dwie płyty, z czego jedna to wspomniany soundtrack, a druga to DVD z ‚muzycznymi’ fragmentami filmu. Szkoda, że dość krótkie to kawałki.
Wracając do CD – muzyka to oczywiście kompilacja utworów Dżemu. Dwanaście to nie jest jakaś powalająca liczba, ale największe hity tutaj się znalazły. Jest Czerwony jak cegła, jest List do M. Znajduje się też tutaj oczywiście Whisky i tytułowy Skazany na bluesa. Żałuję tylko, że Sen o Victorii znalazł się w wersji instrumentalnej. Dziwi też nieco dobór utworów. Zamiast Norweskiej impresji bluesowej spokojnie można było zamieścić inny wielki przebój zespołu – Wehikuł czasu. Tutaj mógłbym opisywać poszczególne utwory, ale tego nie zrobię. Jeśli ktoś nie zna twórczości Dżemu, to ma okazję nadrobić. Płyta jest świetna.

Gorzej wypada wspomniany DVD. Przypuszczam, że miał zachęcać do obejrzenia filmu. Niestety, fragmenty są dość krótkie. I nie znajdziemy tutaj nic ponad to, co można zobaczyć w filmie. Szkoda, można było dołożyć choćby niewielki materiał, który normalnie dodawany jest jako bonus do filmu, gdy ten wychodzi na DVD. Niestety, ktoś poszedł po najmniejszej linii oporu i powycinał fragmenty muzyczne z filmu. Szkoda.

Na szczęście, płyta DVD w żaden sposób nie umniejsza samej muzyce. Dżem to Dżem i wypada go znać, bo to kawał historii. A przy tym kawał dobrej muzyki. Polecam.

Ocena: 5-/6

Tagi: