S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla

stalkerWróciłem z kolejnego wyjazdu. Jakiś czas temu w serwisie Poltergeist pojawiła się moja recenzja gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla. Zainteresowanych zapraszam do lektury

Recenzja pierwotnie zamieszczona w serwisie Poltergeist: http://gry.polter.pl/STALKER-Cien-Czarnobyla-c11386
Redakcja: Bartosz ‚Kastor Krieg’ Chilicki

Są gry, na które czeka się latami, czasami wręcz dosłownie. Jedną z nich jest właśnie S.T.A.L.K.E.R. Autorzy zapowiadali ten tytuł ładnych parę lat temu. Narobili graczom apetytu, obiecując masę innowacji. Nieliniowa fabuła, ogromna interakcja, świetna grafika. Było tego dużo, brzmiało nierealnie. Mimo to wielu graczy z wypiekami na twarzy oczekiwało tego tytułu. Aż wreszcie dodarł także do kraju nad Wisłą. W maju tego roku polscy gracze mogli wreszcie zapuścić się na teren Zony i zweryfikować obietnice programistów.

Zacznę jednak od pudełka. Sam DVD-box znajduje się w ładnej tekturowej obwolucie, z przodu zapinanej na rzep. Otwierając zatrzask, można pooglądać obrazki z gry. W samym pudełku też jest ciasnawo – poza płytą DVD znajduje się tutaj także instrukcja, mapa Zony, oraz fluorescencyjna naklejka ostrzegająca przed radioaktywnością. Miły dodatek. Jeśli już przy elementach drukowanych jestem, to są one w bardzo przyjemny dla oka sposób stylizowane na pochodzące z obszaru gry.

Najważniejsza jednak jest sama gra. Jedna płyta DVD, 10 GB miejsca na dysku i długa instalacja. Potem zaktualizowanie najnowszymi łatkami i wreszcie można przenieść się do Czarnobyla. Najpierw jednak nieco o fabule. Przede wszystkim, choć gra ma tytuł S.T.A.L.K.E.R., ma niewiele wspólnego z książką Piknik na skraju drogi. Owszem, jest Zona, są anomalie, są i Stalkerzy. Więcej nawiązań nie ma. Według fabuły, w 2006 roku w pobliżu elektrowni Czarnobylskiej doszło do tajemniczej eksplozji. Akcja gry dzieje się zaś w roku 2012, kiedy to po zonie poruszają się już tytułowi Stalkerzy – osoby poszukujące wszystkiego co cenne i da się sprzedać. Na początku wita nas efektowne intro, w którym poznamy prowadzonego przez nas bohatera. Zaraz po nim lądujemy u Handlarza, który zaznajomi nas ze zwyczajami panującymi w Zonie oraz przybliży realia świata.

Zaczynając grę mamy przy sobie komputer przenośny, zwany PDA. W nim zapisane są wszelkie informacje, jak np. zadania, statystyki, czy mapa Zony. Tam też właśnie znajduje się nasza główna misja – zabić Streloka. Sama gra to strzelanka FPP. Nie wiem jakież to elementy RPG się w niej znajdują. Chyba, że chodzi o możliwość wykonywania różnych zadań pobocznych i fakt, że postać posiada ekwipunek. Bo poza tym wszystkim, to po prostu chodzimy Stalkerem, zwiedzamy Zonę, czyli teren skażony, znajdujący się wokół Czarnobyla i staramy się wypełniać różne zadania. Te zaś zleca nam kilka osób – na początku będzie to Handlarz, później także inne napotkane postacie. Dzięki tym zadaniom możemy zyskać dodatkowe pieniądze, sprzęt, a czasem i sojuszników. Jako że w grze występuje kilka wrogich sobie frakcji, ci ostatni mogą się przydać. Choć pieniądze też okazują się niezbędne – dzięki opcji handlowania z innymi możemy uzupełnić zapasy czy nabyć lepsze uzbrojenie.

Oczywiście podczas grania przede wszystkim zwraca się uwagę na grafikę. Muszę powiedzieć, że ta jest bardzo starannie wykonana. Co prawda nie udało mi się uzyskać sensownej liczby klatek przy włączonym dynamicznym oświetleniu, ale nawet bez niego gra wygląda po prostu ładnie. Zniszczone osady, zrujnowane pojazdy, ogromne otwarte przestrzenie – czasem zatrzymywałem się gdzieś by pooglądać niebo, czy popatrzeć na postaci żyjące w wiosce. Ciesze się, że dodano takie smaczki jak na przykład ludzi, siedzących przy ognisku, popijających wódkę i grających na gitarze. Wszystko to tworzy bardzo fajny klimat Zony. Jedyne co mi nieco przeszkadzało, to wygląd stworów. Niezbyt przypadły mi do gustu ich sylwetki. Za to bardzo ładnie wyglądają modele broni. Czy to nóż, czy też pistolet bądź karabin – przyjemnie jest pooglądać je w dłoniach bohatera.

O ile o muzyce można powiedzieć tyle, że jest poprawna, o tyle wszelkie dźwięki i odgłosy zostały wykonanie perfekcyjnie. Zona żyje i to słychać. Bardzo ucieszył mnie fakt pozostawienia przez dystrybutora oryginalnej rosyjskiej ścieżki dialogowej, która została pozostawiona ‚w tle’. Dzięki temu mamy rosyjskie głosy, a na to nałożonego polskiego lektora. Oczywiście zawsze można czytać napisy, wyświetlane na ekranie. Na minus mogę tylko zaliczyć fakt, że polonizację ‚ułagodzono’. Wycięto przekleństwa, co dziwi, szczególnie że gra ma znaczek od 16. lat. Szkoda, bo dzięki nim Zona wydaje się jeszcze brutalniejsza. Czasem też oryginalne dialogi zagłuszają polskiego lektora. Nie wiem czy to był zabieg celowy, jednak mi to przeszkadza. Można było zostawić same napisy po polsku.

Po przeczytaniu powyższego, można odnieść wrażenie, że S.T.A.L.K.E.R to zwykła strzelanka osadzona w ciekawych realiach. I jest to właściwe wrażenie. To po prostu zwykły FPS, do którego dodano parę smaczków budujących niesamowity wręcz klimat. Wspomniane już zachowania innych Stalkerów dodają grze realizmu. Sama zaś Zona jest strasznie niebezpiecznym miejscem. Poza zmutowanymi zwierzętami i bandytami, czeka nas także spotkanie z radiacją oraz tajemniczymi anomaliami. Czym one są? Nie wiadomo – to po prostu miejsca, gdzie rzeczywistość jest zmieniona. Część z nich przemieszcza się, ale zawsze można je dostrzec po zawirowaniach obrazu wewnątrz nich i wyładowaniach elektrycznych. Moja reakcja na spotkanie ich jest dość prosta – obrót w miejscu i biegnę w przeciwnym kierunku. Bo na szczęście w grze można biegać i kucać.

Nie warto zdradzać tutaj fabuły, bo ta jest dość ciekawa. Zaznaczę tylko, że gra ma kilka zakończeń. Jednak po ukończeniu fabuły, tytułu wcale nie trzeba rzucać w kąt. Tryb multiplayer dostarczy nam masy godzin zabawy. Trybów jest kilka i są raczej standardowe. Ale co z tego, skoro gra sprawia przyjemność? Zaczynamy na poziomie „nowicjusz”, przez co nie mamy od razu dostępu do wszystkich broni, które wykupujemy przed grą. Przypomina to nieco rozwiązanie znane z gry Counter Strike. Wraz ze zdobywaniem doświadczenia, nasza ranga wzrasta i mamy większy wybór arsenału. Mi osobiście do gustu przypadł tryb walki drużynowej. Szkoda tylko, że nie udało mi się znaleźć serwera z opcją „Bitwa o artefakt”, na którym nie miałbym lagów. Tryb ten polega na tym, że dwie frakcje, najemnicy i Stalkerzy, zaczynają swoich bazach na krańcach mapy. Następnie gdzieś na niej pojawia się artefakt i trzeba go dostarczyć do własnej osady. Może dystrybutor pokusi się o postawienie własnego serwera?

Teraz muszę nieco po marudzić. Gra na początku zrobiła mi niemiłego psikusa i postanowiła zawieszać się co jakiś czas. Jak wyczytałem w sieci, jest to nagminny problem osób, które mają kartę graficzną ATI i muzyczną Realteka. Kilka dni walczyłem z tym problemem, aż wreszcie coś pomogło. Nie wiem, czy aktualizacja wszelkich sterowników, czy inne sztuczki, których próbowałem. W każdym razie – gra działa stabilnie, ale wymagało to sporego wysiłku. Tak być nie powinno, za co daję jej sporego minusa.

Wypadałoby teraz jakoś podsumować tytuł. Po rozwiązaniu problemów z wieszaniem się, grało mi się wyśmienicie. Gra jest trudna, a Zona śmiertelnie niebezpieczna. Mimo to posiada wręcz niesamowity klimat, a sama rozgrywka wciąga. Krycie się po lasach, zwiedzanie opuszczonych domów czy wreszcie rozwiązywanie tajemnicy Czarnobyla po prosty daje dużo radości. Oczywiście, ma jakieś drobne niedociągnięcia, ale czy warto ich wyszukiwać? Ma dwie wady, które mi faktycznie przeszkadzały. Pierwsza to ten nieszczęsny polski lektor, druga zaś to wspomniane problemy sprzętowe. O ile na pierwszą mogę przymknąć oko, o tyle druga mocno mnie zdenerwowała. I za to jestem zmuszony wystawić S.T.A.L.K.E.R.-owi ocenę obniżoną. I zamiast 5+, otrzymuje 4+. Jeśli więc nie posiadasz wspomnianej feralnej konfiguracji, kupuj. Warto pozwiedzać Zonę.

Grę do recenzji udostępniła firma CD Projekt.

Ocena: 4.5 / 6
Producent: GSC Game World
Wydawca: THQ Inc.
Dystrybutor PL: CD Projekt
Data premiery: 20 marca 2007
Data wydania PL: 13 kwietnia 2007
Wymagania sprzętowe: Windows XP SP2 / 2000 SP4, Pentium 2 GHz lub AMD XP 2200+, 512 MB RAM, karta graf. 128 MB 3D, zgodne z DirectX 9.0
Graliśmy na: Mobile AMD Sempron 3400+, 1024 MB RAM, ATI Mobility Radeon X1600 256 MB
I…: trzeba było wyłączyć dynamiczne oświetlenie i ustawić grafikę na poziom średni